Na zaklęciach nie mogła się skupić. Cały czas myślała o tym, jak Dalie zareaguje na wiadomość o narastającej chemii między Haavierem a Jelonką.
Po zaklęciach miała czas wolny. Postanowiła poświęcić ten czas odświeżyć się na boisku do Quidditcha.
Zabierając swoją miotłę z dormitorium zauważyła, że na łóżku Dalie leżała karteczka. Kaylee spoglądnęła na drzwi do sypialni. Nic nie było słychać. Powoli, bez przekonania, podeszła do łóżka i stanęła przed nim. Powoli wyciągnęła rękę w kierunku papieru. Kiedy już wzięła pergamin do ręki usłyszała, że ktoś wchodzi po schodach. Szybko włożyła papierek do kieszeni, wzięła Błyskawicę i wyszła z dormitorium. Na schodach spotkała Dominika i Marco, którzy szli w przeciwny kierunek. Uśmiechnęła się do nich, mówiąc jdno szybkie "Cześć, chłopaki" i pognała w dół nie czekając na ich odpowiedź.
Dominik był czarnowłosym uczniem na piątym roku. Miał czystoniebieskie oczy, które jak ulał pasowały do jego niebieskich dodatków do szat. Miał kilka małych piegów, był blady. Nos miał trochę garbaty, co dawało urok męskości. Kiedy się uśmiechał, pojawiały się urocze dołeczki w policzkach.
Marco był całkowitym przeciwieństwem Dominika. Włosy miał brązowe, oczy szarawe. Ciemna karnacja podkreślała jego szerokie usta. Nieczęsto się uśmiechał, a gdy już to robił to ukazywał swoje śnieżnobiałe zęby.
Kaylee nie zwracała uwagi na to, co trzymał Marco. Kiedy była w połowie drogi na boisko, gdzie czekała na nią Dalie z Sun, młodszą siostrą Kaylee, usłyszała kogoś wrzask. Wydawało się, że wydobywał się z głębi Zakazanego Lasu. Nie zwlekając pobiegła w tamtą stronę.
Biegła i biegła, ale wrzask się już nie powtórzył. Wydawało się, że krzyczała jakaś dziewczyna. Z miotłą w ręku biegła zamyślona, aż w pewnym momencie potknęła się o coś i upadła, oczywiście z miotłą. Jej pierwszą myślą po upadku było "Moja miotła!". Z trudem spojrzała na jej skarb i stwierdziła, że nic się jej nie stało. Po kilku minutach wstała i spojrzała na to, o co się przewróciła.
Stanęła jak wryta. Wytężyła wzrok, zapadł już zmierzch. Zobaczyła coś czarnego co przypominało...
Ze strony Zamku usłyszała krzyk Dalie "KAYLEE! GDZIE JESTEŚ?!" po czym upadła na ziemię nieprzytomna.